Nie bój się cieni!

one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło .

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!



Co o tym myślicie?
17.01.2011 o godz. 21:34
Tagi: !
17.01.2011 o godz. 21:25
Siemka!
Pewnie zauważyliście,że trochę hm bardzo zmieniłam styl mojego blo blo...
A więc: nowy styl, nowa ja...Zażegnałam oficjalnie tą ponurą, smutną Małgosie, zażegnałam smutek, łzy a przede wszystkim i to chyba powinnam wymienić jako pierwsze zażegnałam żyletkę!
Czy wytrwam? Na myśl nasuwa się teraz wiele pytań... ale wiecie co? Odpowiem: TAK!!
Muszę wytrwać bo to sobie obiecałam
!!
Przede wszystkim robię to dla Łukasza, zależy mi na nim!
Jest dla mnie bardzo ważny!
Wiem jak jest mu przykro gdy patrzy na mnie, na mnie Małgosie taką smutną, przygnębioną, teraz wiem co czuł gdy patrzył na tą plame krwi i wszystkie sznity na moich rękach. Nie chce by przeze mnie cierpiał.

Więc tak dzięki tej notce poznaliście moje prawdziwe imię:)

Otóż jestem Małgosia, mam 16lat,rude włosy i kocham Anie z Zielonego wzgórza aaa i mam najwspanialszego chłopaka pod słońcem, który ma na imię Łukasz...Miło Mi was wszystkich poznać!
Jednym słowem Witam!
Można witać się kilka krotnie? Nie wiem...
ALE JA TO ROBIĘ!
i Nie obchodzi mnie już to co mówią czy myślą inni, obchodzi mnie to co sama czuje.


Dziś rano byłam z Franciszką(Franciszka to mój pupilek-świnka morska)na spacerku, za domem przy łace płynie rzeczka i pierwszy raz dostrzegłam jak tam jest pięknie, piękne jest też to,że mamy wiosne hehe no prawie ale dziś pogoda była bardzo wiosenna.
Potem zrobiłam pranie, odpoczywałam i jakoś tak dzień miną nudno troszku ale miałam dużo czasu by pomyśleć...
wieczór nadszedł, postanowiłam się wykąpać no i później zjadłąm kolacje i Łukaszowi przyszykowałam...troszkę się pokłuciliśmy ale hm już zażegnaliśmy kryzys;P

Pozdrawiam Was wszystkich!
images (44).jpg
17.01.2011 o godz. 21:15
Najchętniej wykrzyczała bym się gdzieś na jakimś polu!!
Jestem niesamowicie wściekła!
Przyjechała kuzynka Łukasza, której po prostu nienawidzę!
-Panienka 21lat ma na imię Dorota i ma się za lepszą od całego świata a ja nie lubię takich ludzi...Każdy jest spostrzegany różnie przez społeczeństwo ale każde z nas ma prawo do własnych poglądów. każdy jest wyjątkowy i nie powtarzalny a ona jest zdania,że wszyscy są denni a ona jest naj...
Nie wiem co mam zrobić... siedziałam tam trochę na dole ale nie mogłam wytrzymać, do tego jeszcze przyjechała jej siostra, której nie lubie jeszcze bardziej...mam oczywiście powody. Kiedyś bardzo nie ładnie mnie potraktowały, nie chce opowiadać co zrobiły ale już na zawsze są u mnie skreślone.
trochę teraz oderwe się od tego tematu i postaram się zapomnieć o tym,że siedzą piętro niżej.

Dziś po obiedzie trochę się położyliśmy i zasneliśmy razem no niestety obudzili nas goście...
Wczoraj wieczorem poszłam się troszkę przejść do lasku..Łukasz niestety nie chciał ze mną iść ale poszłam sama i nie było tak źle:)
troszkę porozmawiałam z mamą przez telefon:)
Później Łukasz wyszedł po mnie i zabrał mnie za dom na łąkę, włączył w telefonie piosenke iron maiden-strangeworld i zaczeliśmy tańczyć. To było piękne, jak z bajki. Blask księżyca, zapach natury i szumiące drzewa-piękna piosenka i My... zawsze o tym marzyłam i co? i mam!
Jestem taką wdzięczna losu za to,że go mam!


Teraz dalej siedzę-czekam aż oni pojadą, słucham muzy i staram się o nich nie myśleć. Chce mi się siusiu ale nie zejde nawet na dół do toalety bo nie chce na nich patrzeć. Głupio mi przed Łukaszem ale mam nadzieję,że mi wybaczy. Poprostu mam o nich zdanie wyrobione i nie lubie takich ludzi. Czy coś w tym złego,że mam własne zdanie?

Piszcie coś, będzie mi raźniej:)

16.01.2011 o godz. 16:35
Więc jestem już po obiadku, hm no już dawno;)
Obcinałam włosy Łukaszowi i sprzątałam a teraz mam pare minut dla siebie i postanowiłam,że może troszkę posiedze na necie..



tylko co tu robić? Najchętniej to porobiła bym cos z Łukaszem... ale on niestety ma swoją robotę przy samochodzie.
Dziś zamierzam zabraać go na spacer...mam nadzieję że da się na mówić bo troszkę muszę wyjść z tych czterech ścian...


Mama właśnie do mnie dzwoni, rozmawiam z nią i piszę.

Chciała bym dać tyle szczęścia Łukaszowi tylko,że problem w tym iż nie wiem jak, może za wiele chce ale chciała bym by on był taki szczęśliwy!!

Wierzę, że im bardziej się kocha, tym więcej się czyni,
gdyż miłości, która nie jest niczym więcej niż uczuciem,
nie mogłabym nawet nazwać miłością.


Pocałuje Cię delikatnie, przypadkowe spotkanie dłoni, zamienię w rozkoszny dotyk.
Dotknę Twej twarzy,
Czule spojrzę w oczy i jeszcze raz okryję ciepłem pocałunkow.
Wyczaruję noc.
Zatańczymy przy blasku księżyca,
przy muzyce ciepłych szeptow.
Zamknij oczy, a wraz z nimi,
- mnie w swoim sercu....




Chcę być

Nie chwilą
Nie oka mgnieniem
Roszkoszą
Uwielbieniem
Zapomnieniem

Miłość-bóstwo na skrzydłach motyla:)
Jesteś jak oddech ziemi, zroszony rannym deszczem.
Jesteś jednym słońca promieniem, który świeci mi jeszcze.
Jesteś jak słowik, który co dzień do mnie przylatuje
Jesteś...! I za to ci dziękuję.
Tak się kochamy bladzi, niemi,
oczarowani przez cisz głusze,
jak jeszcze nigdy się na ziemi dwie ludzkie nie kochały dusze




15.01.2011 o godz. 16:48

666

Dla mnie te godziny, które spędzam z Tobą,
to pachnący ogród, delikatne światło poranka
i fontanna, która śpiewa dla niego...
Ty i tylko Ty sprawiasz, że żyję...kolejny poranek spedzony z Łukaszem, uśmiech na twarzy, rumieńce na policzkach:)
myślałam,że będę miała więcej czasu by wam tu coś napisać ale niestety wołają na obiad, będę potem;)
15.01.2011 o godz. 12:54
mamy wieczór...

Ten dzień był udany, mam aż rumieńce:)
Byłam się już odświeżyć, zjadłam kolację z Łukaszem i teraz piszę bloga hm plany na potem? si si;) będziemy z Łukaszem grac: D
Tak dzisiaj rozmyślałam nad wszystkim i doszłam do wniosku,że jednak chce iść na medycynę. Wiem,że dziwny moment sobie wybrałam by o tym pisać ale jednak Medycyna by mnie fascynowała i coś dziś strasznie dużo o tym myślałam:)
Tak się cieszę,że mam Łukasza, życzę każdemu by znalazł miłość taką jak ja i jeszcze lepszą kiedyś pewna osoba mi powiedziała,że nie znajdę królewicza z bajki... a ja właśnie go znalazłam i nie obchodzi mnie co mówią inni!
Cieszę się,że są w końcu ferie, zamierzam totalnie wypocząć!
Muszę się uczyć z geografii i angielskiego ale to tam pikuś;p dam radę i i tak odpocznę! Oj wiem, że się podniecam ale tak się cieszę z tych ferii jak nigdy normalnie; D


...ryzyko przygody jest tysiąckroć cenniejsze od dobrobytu i wygód. Moje życie teraz jest jedną wielką przygodą, traktuje to jako wędrówkę z plecakiem pełnym uśmiechu na ramieniu, pustym portfelem i miłością która trzyma mnie za rękę. Czy czegos więcej mi potrzeba?
Absolutnie nie!

To co mam w zupełności mi starcza; ) Jestem wdzięczna losu za dary, którymi mnie obdarowałam, osoby które spotkałam podczas mej wędrówki, moją osobowość, która pozwala mi wędrować i uśmiech,który widnieje na mej twarzy tak czesto jak tylko to możliwe:)
14.01.2011 o godz. 20:58
Witam was wszystkich!
Jestem Franciszka i zamierzam pisać tego bloga gdyż muszę trochę się wyładować...
Ogólnie wszystko co bee tu opowiadać może wydać wam się trochę pokręcone i niezrozumiałe ale własnie takie jest życie...Wdzieram się w środek samotności, tam gdzie poznanie - koniec wiedzy; falowanie prądu powietrza; ruch w stronę koniecznosci.
Wczoraj jechałam pociągiem do Łukasza o godz.17.25 wyjechałam z katowic i na miejscu byłam o 22.20
Strasznie się ucieszyłam gdy zobaczyłam Łukasza... przytulił mnie i pocałował:)
Dziś rano opowiadał jak patrzyło na nas starsze małżeństwo i się uśmiechali:)
dojechaliśmy do domku, ja się odświeżyłam i praktycznie zaraz poszłam spać. Babcia strasznie się ucieszyła na mój widok:)
zresztą nie tylko ona. Dziś leci pierwszy dzień gdy jestem z moim skarbem i jestem bardzo szczęśliwa, czuje że aż promieniej:) cieszę się,że możemy spędzić ze sobą kilka dni, porozmawiać, poprzytulać się. Oj gdyby on wiedział jak bardzo go kocham!
W końcu czuje jak bije moje serce...Nawet jeśli miłość niesie z sobą rozłąkę, samotność i smutek, to warta jest ceny, jaką trzeba za nią płacić, jest jedynym pomostem między widzialnym a niewidzialnym, który zna każdy. Jest jedynym językiem, w którym da się wyrazić lekcje, jakich co dzień udziela Wszechświat istotom ludzkim.
Zamierzam mu dać tyle miłości ile tylko sama mam, tyle szczęścia, uśmiechu i pogody...Dobrzy ludzie śpią lepiej niż źli, ale złym lepiej się wstaje... może cos w tym jest dziś znów nie chciało mi się wstać z łóżka, mój dół cały czas jest taki głeboki choć pomału się odkopuje, wstałam dziś dla niego i stawiam teraz delikatne i malutkie kroki by się nie sparzyć, chce być szczęśliwa, wyobrażam sobie że za oknem świeci słońce i czekam na pierwszego motylka który przeleci obojętnie bądź usiądzie na ramienia...Piękna rzecz to wieczna przyjemność:)Czasami szkło skrzy się mocniej od brylantów, bo bardziej musi się wykazać.
14.01.2011 o godz. 15:40
Franciszka
Nie bój się cieni!
Skąd: tam gdzie wieje letni wiatr...a słońce ogrzewa moją twarz
O mnie: Żyje życiem, dając innym żyć. Spokojni są panami życia. Słyszą, widzą i milczą. Śpią dobrze, bo się nie szamoczą. Żyją długo, albowiem kultywują spokój wewnętrzny. Mają wszystko co trzeba, bo nie zabiegają o rzeczy zbędne lub cudze. Zachowują serce spokojne, bo nie przejmują się niczym.
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 10 godzin 3 minuty
  • Napisanych notek: 8
  • Komentował: 8 razy
  • Zebranych komentarzy: 5
  • Ostatni wpis: 17.01.11, 21:34
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 8301 razy
  • Ilość avatarów: 2
  • Ilość zdjęć: 3
  • Ilość filmów: 3
  • Ilość logowań: 9
  • Ostatnie logowanie: 22.01.11, 16:13
  • Ostatnio odwiedzili: Hermione, milkaa, Aboutall, Ilona24, Ruda, SmutnaLala, Skyyy
sekcja użytkownika
Kiedy jem, nie zajmuje mnie nic poza jedzeniem. Kiedy idę, to idę, i tyle. A jeśli przyjdzie mi walczyć, jeden dzień nie będzie lepszy od drugiego, by umrzeć. Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem. Zrozumiesz, że tak jak pustynia tętni życiem, tak jak niebo jest pełne gwiazd, tak wojownicy walczą, bo jest to nieodłącznie wpisane w człowieczą dolę. I wtedy twoje życie stanie się świętem, wielkim widowiskiem, ponieważ będzie tą chwilą, którą żyjesz, żadną inną.